· 7 min czytania

Kompostowanie jesienią: co trafia na pryzmę, a co nie

W żadnym innym miesiącu ogród nie daje tyle materiału do kompostowania co w październiku. Liście, zeschnięta nać, ostatnie koszenie — wszystko przychodzi naraz, a od tego, co z tym zrobisz, zależy, czy powstanie kompost, czy gnijąca sterta.

Kompost jesienny różni się od letniego jedną zasadniczą rzeczą: składa się przede wszystkim z materiału węglowego. Liście i zdrewniałe łodygi są suche i ubogie w azot, więc pryzma złożona wyłącznie z nich praktycznie się nie rozkłada — będzie leżeć latami niemal bez zmian.

Brązowe i zielone — proporcja, na której wszystko stoi

Kompost potrzebuje dwóch rzeczy: węgla i azotu. Materiał brązowy (liście, słoma, gałązki, karton) dostarcza węgla. Materiał zielony (skoszona trawa, resztki kuchenne, świeża nać) dostarcza azotu i wilgoci.

Działająca proporcja to mniej więcej 2–3 części brązowego na 1 część zielonego, licząc objętościowo. Jesienią problem jest zawsze ten sam — brązowego jest za dużo, zielonego stanowczo za mało. Rozwiązanie: zgrabionych liści nie wrzucaj na pryzmę naraz, tylko przekładaj je trawą z ostatniego koszenia, odpadkami kuchennymi albo resztkami warzyw.

Reklama

Czego zdecydowanie nie wrzucać

  • Naci porażonej chorobami grzybowymi — zwłaszcza pomidorów, ogórków i ziemniaków. W zwykłej ogrodowej pryzmie, która nie osiąga dostatecznej temperatury, zarodniki bez problemu zimują.
  • Chwastów z nasionami — nasiona przeżyją, a wiosną rozwieziesz je z gotowym kompostem po całym ogrodzie.
  • Chwastów trwałych z rozłogami — perz, powój, podagrycznik. Wystarczy kawałek rozłogu, a pryzma stanie się ich rozsadnikiem.
  • Dużej ilości liści orzecha włoskiego — zawierają juglon, który hamuje kiełkowanie. W małym udziale rozcieńczy się bez śladu, w dużym nie.
  • Mięsa, kości, tłuszczu, nabiału — przyciągają gryzonie i śmierdzą.
  • Popiołu z węgla i brykietów — zawiera metale ciężkie. Popiół drzewny w małych ilościach szkodzi mniej, ale podnosi pH.

Jak ułożyć pryzmę

  1. Spód zostaw gruby — na samym dole rozdrobnione gałązki albo grube łodygi. Powstała przestrzeń zapewni dopływ powietrza od spodu.
  2. Układaj warstwami, nie wrzucaj wszystkiego naraz — na przemian 10–15 cm brązowego i około 5 cm zielonego.
  3. Liście wcześniej rozdrobnij — najprościej przejechać po nich kosiarką. Całe liście sklejają się w nieprzepuszczalne warstwy, rozdrobnione rozkładają się kilkukrotnie szybciej.
  4. Każdą warstwę lekko zwilż — kompost ma być wilgotny jak wyciśnięta gąbka, nie mokry.
  5. Dodaj garść ziemi lub starego kompostu — zaszczepienie mikroorganizmami rozrusza rozkład.

Ziemia liściowa — dlaczego liście kompostować osobno

Liści nie rozkładają bakterie jak reszty kompostu, tylko grzyby, i trwa to dłużej — rok do dwóch. Jeśli masz dużo liści, warto wsypać je do worka albo drucianego kosza i odstawić na bok. Powstała ziemia liściowa nie jest nawozem (ma mało składników), ale jest jednym z najlepszych polepszaczy gleby w ogóle — zatrzymuje wodę i poprawia strukturę.

Reklama

Kompost przez zimę

Podczas mrozów rozkład praktycznie ustaje, ale to nie szkodzi — wiosną ruszy sam. Co pomaga: pryzmę na zimę przykryj (agrowłókniną, starą plandeką, warstwą słomy), żeby deszcz jej nie wypłukał, a śnieg nie zamienił w bryłę lodu. Przykryta pryzma dłużej trzyma ciepło i wiosną startuje o kilka tygodni wcześniej.

Przerzucanie kompostu zimą nie ma sensu. Zostaw go w spokoju i wróć do niego, gdy się ociepli.

Często zadawane pytania

Czy mogę wrzucać na kompost liście orzecha włoskiego?

W małej ilości tak, w dużej nie. Liście orzecha zawierają juglon, substancję hamującą kiełkowanie i wzrost innych roślin. Jako drobny udział pryzmy rozłożą się i rozcieńczą bez konsekwencji. Gdyby kompost miał być głównie z orzecha, lepiej kompostuj go osobno i daj mu rok dłużej.

Dlaczego mój kompost się nie rozkłada?

Najczęściej pryzma jest za sucha albo zawiera sam materiał brązowy. Jesienna pryzma z samych liści praktycznie się nie rusza. Spróbuj przelać ją wodą i przełożyć materiałem azotowym — skoszoną trawą, odpadkami kuchennymi albo odrobiną obornika.

Czy mogę kompostować chorą nać pomidorów?

Nie. Zaraza ziemniaka i inne choroby grzybowe przeżywają w zwykłej ogrodowej pryzmie, która nie osiąga ponad 60 °C, i w przyszłym roku wracają z gotowym kompostem na grządki. Porażoną nać wyrzuć do odpadów komunalnych.

Reklama